KATECHUMENAT XX WIEKU

Karol Wojty??a

Karol Wojty??a

Ks. Karol Wojty??a (1920??), Personalista w etyce, kt??ry do??wiadczy?? dw??ch totalitaryzm??w: hitleryzmu i komunizmu. W 1952 roku jako m??ody ksi?dz katolicki napisa?? profetyczny artyku?? na temat katechumenatu. W ten spos??b zainspirowa?? Sob??r Watyka??ski Drugi (1962 ?? 1965). W roku 2002 jako Ojciec ??wi?ty Jan Pawe?? II zatwierdzi?? Statuty Drogi Neokatechumenalnej (katechumenat pochrzcielny), zainicjowanej przez Kiko Arg??ello i Carmen Hern??ndez (Hiszpania).

Pierwszy raz w historii zosta?? zatwierdzony katechumenat pochrzcielny, czyli mo??liwo??? wzrastania w apostolskiej wierze Ko??cio??a po chrzcie dla osoby ludzkiej.

??Id??cie i nauczajcie wszystkie narody, udzielaj?c im chrztu w imi? Ojca i Syna i Ducha ??wi?tego? (Mt 28,19).

Rozwa??ania niniejsze zbudowane s? na kanwie liturgii wigilii wielkanocnej.

1. Odkrycie wielkanocne

Wiele wskazuje na to, ??e prastara ta liturgia, kt??r? przez szereg stuleci, bo od ??redniowiecza, odprawiano w godzinach porannych Wielkiej Soboty, powr??ci na swe dawne miejsce. Pierwotnie bowiem wype??nia??a ona noc. By??a to noc Zmartwychwstania, wi?c wyznawcy Chrystusa sp?dzali j? na czuwaniu (vigiliae), kt??re rozpoczyna??o si? p????nym wieczorem. Wtedy to ??wi?cono ogie?? i zapalone od niego nowe ??wiat??o wprowadzano do ??wi?tyni i domostw. Wraz z tym nowym ??wiat??em wchodzi symbolicznie w ??ycie wierz?cych zmartwychwsta??y Chrystus ?? ??wiat??o??? ??wiata.

(Odt?d ??wieca paschalna b?dzie uzmys??awia? obecno??? Zmartwychwsta??ego w ko??ciele). Symbol ??wiat??a zawsze kojarzono z dziedzin? poznania. W liturgii wigilijnej Wielkanocy wyra??a on to ol??niewaj?ce ??wiat??o, jakie zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa rzuca na poznanie Jego postaci oraz prawd, kt??re g??osi??. To samo ??wiat??o poznania obejmuje wi?c Posta? i prawdy, jest ono z istoty swej nadprzyrodzone, a zwie si? wiar?. Kiedy wiara przyjmuje si? w rozumie ludzkim, dzieje si? to pod wewn?trznym dzia??aniem ??aski, a dzieje si? dlatego, ??e rozum nasz ulega wymowie faktu zmartwychwstania.

Szczeg????y powy??sze nabieraj? pe??nego znaczenia, kiedy sobie u??wiadomimy, ??e w??a??nie w t? noc zast?py katechumen??w dociera??y do Chrztu ??w. Chrzest jest sakramentem wody. W liturgii wigilii wielkanocnej ??ywio?? ognia????wiat??a wyprzedza ??ywio?? wody. Przemawia?? on naprz??d do katechumena, w nim przyjmowa?? Chrystusa jako ??wiat??o??? ??wiata, zanim jeszcze mu by??o danym odrodzi? si? z wody i z Ducha ??wi?tego. A swoj? drog? ca??a liturgia okresu Czterdziestodniowego (Wielkiego Postu) pracowa??a systematycznie nad wytworzeniem w umy??le i w sercu katechumena ??wewn?trznej przestrzeni? dla ??wiat??a Wielkiej Soboty. O ile znamy t? liturgi? codzienn? Wielkiego Postu, te lekcje i ewangelie, te traktusy i introity, to musimy si? zastanowi? g???boko nad metod?, kt??rej w??wczas u??ywano, a??eby katechumen??w wtajemniczy? w Chrystusa i prawdy, kt??re g??osi??… ??wtajemniczy?? ?? wyra??enie to jest tutaj jedynie na miejscu, chodzi bowiem o tajemnice. Katechumeni mieli naby? wiedz? o rzeczywisto??ci nadprzyrodzonej, do kt??rej rozum ludzki sam z siebie nie dociera, zatrzymuje si? na jej progu, a do kt??rej musi zosta? poci?gni?ty ??ask?. Starano si? wtedy stworzy? warunki zewn?trzne dla proces??w tej ??aski wiary, czyniono to za?? z ca??? prostot?, z zaufaniem do zdobywczej mocy s??owa Bo??ego zawartego w Starym i Nowym Testamencie. Liturgia mia??a na celu towarzyszy? ca??emu procesowi tego wtajemniczenia, os??ania? go niejako od zewn?trz pewn? form? wyrazu i obrz?du, nawet poniek?d sprawdza? stopniowe jego dojrzewanie. Liturgia za?? wigilii wielkanocnej mia??a raz jeszcze obj?? ca??y ten proces i rzuci? na?? snop ??wiat??a bij?cy ze Zmartwychwstania; po czym przekonana, ??e w tym ??wietle musia?? on ostatecznie dojrze? ?? przejdzie do Sakramentu wody i Ducha ??wi?tego, do Chrztu, kt??ry jest znakiem i faktem zarazem wt??rych narodzin.

??Czy?? mo??e si? cz??owiek narodzi? po raz wt??ry?? ?? pyta?? Jezusa Nikodem podczas nocnej rozmowy. ?? Ludzie, kt??rzy przybli??ali si? do Sakramentu wody musieli ju?? uprzednio znale??? przekonywaj?c? odpowied?? w??a??nie na to pytanie. ??wiat??o za?? Wielkiej Soboty musia??o wyko??czy? w nich wewn?trzny proces przekonania. W ten spos??b ??ywio?? ??wiat??a i ??ywio?? wody wspiera??y si?, wsp????pracuj?c w ??wiadomo??ci katechumena.

??Czy?? mo??e si? narodzi? po raz wt??ry? ?? cz??owiek, kt??ry ju?? ??yje? Czy?? mo??e by? jakie jeszcze ??ycie, kt??rym nie ??yje dot?d? Bo ??narodzi? si?? to znaczy ??zacz?? ??y??.

Wtajemniczaj?c katechumen??w musiano im nieraz postawi? to pytanie, to pytanie przede wszystkim. I oni sami musieli je sobie nieraz stawia?. Dlaczego uwierzy? w Boga, kt??rego Chrystus g??osi swoim Ojcem, dlaczego uwierzy? w samego Chrystusa, dlaczego przyj?? chrzest ?? to nie znaczy tylko ??uwierzy?? ale ??narodzi? si? po raz wt??ry? ?? ??zacz?? ??y??? Sk?d wiemy, ??e w??wczas nie tylko przyst?pujemy do pewnego wyznania, do pewnej religii, ale bierzemy w siebie nowe ??ycie? ?? Je??eli liturgia wigilii wielkanocnej ma stanowi? wyko??czenie d??ugiego procesu wtajemniczania, wychowywania wiary w katechumenach, to musi im ona ukaza? to ??ycie, kt??re w nich wst?puje, do kt??rego si? wewn?trznie rodz? przez Sakrament Chrztu. I to w??a??nie liturgia owa spe??nia.

Wprawdzie o samym fakcie Zmartwychwstania opowiada dopiero we Mszy ??w., a czyni to w spos??b zarazem zwi?z??y i naoczny tak jak uczyni??y to Ewangelie. Ale w??a??nie w tym le??y jej geniusz. Fakt historyczny zmartwychwstania nie wyczerpuje ca??ej rzeczywisto??ci Zmartwychwstania. Tej zwi?z??ej relacji ??w. Marka czy Mateusza nie da si? osadzi? w rozumie ludzkim tak samo jak tylu innych sprawozda?? o zdarzeniach, bo wtedy b?dzie si? ona k????ci??a z ca??? prawid??owo??ci? jego my??lenia nie przywyk??ego do takich zdarze??.

Rozum ludzki zatem albo przyjmie ca??? rzeczywisto??? Zmartwychwstania, albo nie przyjmie faktu zmartwychwstania w og??le. I to w??a??nie wyczuwa liturgia wielkanocnej wigilii. Przyj?? ca??? rzeczywisto??? Zmartwychwstania to znaczy przyj?? j? w ???czno??ci z ca??ym porz?dkiem nadprzyrodzonych tajemnic, a zatem ?? przyj?? j? w nadprzyrodzonym ??wietle poznania. Kiedy wi?c w ciemnym zupe??nie ko??ciele zap??onie pierwsza ??wieca paschalna i diakon zapaliwszy j? da ??wiadectwo Chrystusowi jako ??wiat??o??ci ??wiata, to w??wczas nie chodzi tylko o skojarzenie z tym ??historycznym? blaskiem, kt??ry w nocy po szabacie, jak podaje ewangelista Mateusz, o??lepi?? stra??nik??w grobu, nie chodzi wi?c o ??wiat??o???, kt??ra przera??a, ale o ??wiat??o???, kt??ra otwiera wewn?trzny wzrok duszy na nowe ??ycie. W tym znaczeniu Chrystus jest ??wiat??em.

I to w??a??nie ??wiat??o, ??wiat??o takiego nadprzyrodzonego poznania, pozwala dopiero odkry? owo ??ycie, do kt??rego si? rodzimy po raz wt??ry. Pozwala za?? odkry? je niejako do??wiadczalnie, naocznie w Zmartwychwsta??ym. Oto naprawd? ??yje cz??owiek, kt??ry rzeczywi??cie umar??. ??mier? nale ??y do zwyczajnego biegu natury, nad tym czuwaj? jej prawa. Je??li ??yje ten, kto rzeczywi??cie umar??, to normalny, zdrowy umys?? ludzki nie mo??e w tym nie dostrzec jakiego?? prze??amania praw natury. A poza tym nie wyja??niaj? mu tutaj niczego same rozumowe dociekania na temat nie??miertelno??ci duszy, widzi bowiem ??yj?cym ca??ego cz??owieka, a nie dusz? tylko. A dalej: zmartwychwstanie nie jest tylko powrotem do ??ycia. Katechumen w ci?gu okresu czterdziestodniowego s??ysza?? o wskrzeszeniach, kt??rych dokonywa?? Jezus podczas swej dzia??alno??ci. Jednak tamci ludzie wskrzeszani wracali do ??ycia, jakie prowadzili przed tym, zanim przeszli granic? ??mierci. Tymczasem Jezus zmartwychwsta??y nie wraca do ??ycia, jakie wi??d?? przedtem. To widzieli i czuli i przekazali wszyscy ??wiadkowie naoczni. On w??a??nie ujawnia pe??ne ??ycie ludzkie, jakie jest poza granic? ??mierci i grobu. Pe??ne ??ycie cz??owieka. Ot???? ludzie, kt??rzy kiedykolwiek uczestniczyli w nocy Zmartwychwstania, musieli odkry? w tym fakcie ??ycie, kt??rego si- ??y natury nie potrafi??y prze??ama?. A je??li nie potrafi? go prze??ama?, st?d prosty wniosek ?? ??e nie zdo??aj? go te?? i wyda? z siebie. Le??y wi?c ono ponad zasi?giem ich dzia??ania, a wi?c jest ponadnaturalne, nadprzyrodzone.

Odkrycie takiego ??ycia jest ogromnie wa??ne zw??aszcza tej nocy, w ci?gu kt??rej katechumeni maj? si? narodzi? powt??rnie. To odkrycie daje odpowied?? na pytanie, kt??re ongi?? postawi?? Nikodem: ??czy?? mo??e si? cz??owiek narodzi? powt??rnie?? ?? ??narodzi?? to znaczy: ??zacz?? ??y?? ?? ale jakim ??yciem? W zmartwychwstaniu Jezusa znajduje si? pe??na odpowied??, a raczej znajduje si? w ca??ej Jego nauce, a unaocznia si? w Zmartwychwstaniu. Brzmi ona tak: zacz?? ??y? tym samym ??yciem, kt??re ujawni??o si? w Jezusie po zmartwychwstaniu, kt??rego prze??ama? nie mog??y si??y natury, a wi?c i wyda? go z siebie nie potrafi? ?? ??yciem tedy, kt??re jest w Cz??owieku-Chrystusie ca??kowicie z Boga, ono bowiem ?? nadprzyrodzone, zaszczepione w naturalnym ??yciu ludzkim daje pe??ne ??ycie cz??owieka.

2. ??wiadomo??? tajemnic

Tyle m??g?? odkry? katechumen sprzed stuleci w fakcie zmartwychwstania Chrystusowego, i tyle odkry? mo??e r??wnie?? cz??owiek dzisiejszy, je??eli si? wmy??li g???boko w ??w fakt. Niemniej odkrycie takie nie stanowi jeszcze ca??kowitej tre??ci wtajemniczenia wielkanocnego. I liturgia wielkosobotnia poprowadzi g???biej jego my??l i jego wiar?. Od chwili kiedy ta ludzka my??l zetkn???a si? w fakcie zmartwychwstania z samym ??yciem, z samym ??ywym przejawem porz?dku nadprzyrodzonego, od tej chwili sta??a si? podatniejsza na udzia?? w tajemnicach, bez kt??rych nie podobna przyj?? pe??nej rzeczywisto??ci Zmartwychwstania. To za?? naoczne ujawnienie ??ycia r??wnie?? dlatego jest takiej wagi, gdy?? tajemnice nadprzyrodzone przynale??? do rzeczywisto??ci Boga ??ywego ?? Boga, kt??ry ??yje w Sobie w??asnym, Bo??ym ??yciem ?? i cz??owieka, kt??ry mo??e ??y? w kr?gu ??ywego Boga, uczestnicz?c w Jego ??yciu.

Ot???? cz??owiekiem takim przede wszystkim jest Jezus Chrystus, jak to definitywnie ujawni??o si? w zmartwychwstaniu. Ludzkie jego ??ycie jest faktem historycznym, historyczne jest samo jego cz??owiecze??stwo. Natomiast Jego udzia?? w ??yciu Boga jest ??cis??? tajemnic? wiary. I w ??wietle tej wiary ??w udzia?? Cz??owieka-Jezusa w ??yciu Bo??ym przybiera charakter jedynego w swoim rodzaju zjednoczenia z Bogiem ?? mianowicie zjednoczenia osobowego. Moc? tego zjednoczenia Jezus Chrystus jest Bogiem. Jego bowiem natura ludzka, w??a??nie Jego historyczne cz??owiecze??stwo tworzy jedno??? z Osob? Boga-Syna (S??owa). W taki spos??b Jezus Chrystus staje si? przedmiotem nadprzyrodzonej wiary. Przedmiotem wiary jest Jego B??stwo oraz samo osobowe zjednoczenie B??stwa z natur? ludzk?. Cz??owiek tedy wierz?cy, chrze??cijanin ?? to ten, co umie odnale??? w tym konkretnym, historycznym Cz??owieku-Jezusie Chrystusie zjednoczenie osobowe z Bogiem-Synem ?? umie ?? to znaczy znajduje po temu w swym poznaniu potrzebne ??wiat??o: ??wiat??o wiary. ??wiat??o to s??u??y mu do odkrycia w Chrystusie tajemnicy, kt??ra zowie si? Tajemnic? Wcielenia. I ot????, kiedy w noc wigilijn? Zmartwychwstania Jezusa-Cz??owieka wierny ma nie tylko przypomina? sobie historyczne wydarzenie, ale ma ujrze? ca??? i pe??n? rzeczywisto??? tego Faktu w ??wietle wiary, musi go zobaczy? ???cznie z ca??? Tajemnic? Wcielenia, w jej perspektywie. W??wczas b?dzie m??g?? logicznie t??umaczy? sobie owo ??ycie, kt??re ujawni??o si? w Cz??owieku-Jezusie poza granic? ??mierci i grobu jako w??asno??? samej Osoby Chrystusa. Logika wiary poprowadzi go od faktu zmartwychwstania do Tajemnicy Wcielenia: sam ??yj?cy B??g objawi?? si? w tym Cz??owieku, kt??ry zmartwychwsta?? w??asn? moc? ?? objawi?? si? jako cz??owiek. Znajdujemy si?, rzec mo??na, w samym zenicie Tajemnicy Wcielenia.

Gdyby jednak??e nasza wiara skupi??a si? wy???cznie na ??wiadomo??ci tej tajemnicy, w??wczas nie dotar??aby jeszcze do odkrycia ca??kowitej tre??ci tego, co zawiera si? w liturgii nocy Zmartwychwstania. Liturgia ta bowiem nie skupia nas tylko przy samym B??stwie Cz??owieka zmartwychwsta??ego, nie zatrzymuje nas w zdumieniu i podziwie dla Jego osobistej tajemnicy, ale wyra??nie zmierza w stron? cz??owieka ka??dego, przynajmniej ka??dego z tych, co uczestnicz? w czuwaniu wielkanocnym. Znajduj? oni tam wszyscy swoje w??asne miejsce, bardziej mo??e ni?? kiedykolwiek indziej w ci?gu roku ko??cielnego. Chodzi o to, a??eby wszyscy zrozumieli, ??e Zmartwychwstanie nie jest tylko czym?? w Chrystusie, rzeczywisto??ci? w Chrystusie, ale jest r??wnie?? czym?? w ka??dym z nas osobi??cie ?? jest rzeczywisto??ci? w nas. Przez co? ?? Przez Sakrament. I dlatego rysem znamiennym liturgii wigilijnej Wielkanocy jest wysuni?cie Sakramentu przed Fakt. Co to znaczy? ?? Znaczy naprz??d rzecz bardzo prost?: ??e mianowicie tej nocy chrze??cijanie skupiali si? szczeg??lnie dla przyjmowania Sakrament??w ??wi?tych: Chrztu, Eucharystii, Kap??a??stwa. Zjawisko to jednak kryje w sobie szczeg??ln? g???bi? nadprzyrodzonej ??wiadomo??ci. Trzeba si?gn?? do tej g???bi i w niej odkry? w??a??ciwe racje, dla kt??rych Ko??ci???? w liturgii tej nocy tak wyra??nie wi???e Sakrament i Fakt, owszem wr?cz wysuwa Sakrament przed Fakt. Przez Sakrament bowiem w??a??nie ?? tak jest wed??ug logiki wiary ?? Zmartwychwstanie, kt??re unaocznia si? nam tej nocy jako rzeczywisto??? w Jezusie Chrystusie, staje si? r??wnie ?? analogiczn? rzeczywisto??ci? w ka??dym z nas. Je??eli wi?c liturgia tej nocy ma niejako przenie??? zmartwychwstanie na wszystkich, kt??rzy w niej uczestnicz?, powiedzmy wi?cej: je??eli ma obj?? sam? rzeczywisto??ci? Zmartwychwstania ich wszystkich, to mo??e to uczyni? tylko przez Sakrament. Jak tedy fakt zmartwychwstania Cz??owieka-Jezusa, je??eli ma by? przez nas przyj?ty w ca- ??ej pe??ni, musi nas prowadzi? do B??stwa tego Cz??owieka, innymi s??owy ?? do Tajemnicy Wcielenia, tak z drugiej strony ten sam Fakt prze- ??yty sakramentalnie musi nas prowadzi? do odnalezienia w sobie rzeczywistego uczestnictwa w ??yciu Bo??ym, innymi s??owy ?? do Tajemnicy ?aski. W takim za?? razie liturgia wigilii wielkanocnej, wi????c Sakrament z Faktem, a poniek?d wr?cz wysuwaj?c Sakrament przed Fakt, pracuje w nas nad rozszerzeniem i pog???bieniem ??wiadomo??ci nadprzyrodzonych tajemnic, a bezpo??rednio ?? nad powi?zaniem Wcielenia i Sakramentu, Wcielenia i ?aski.

Tajemnica Wcielenia wed??ug nauki Ojc??w cz?sto bywa okre??lana jako pocz?tek i pierwowz??r wszystkich sakrament??w Ko??cio??a. Znaczy to, ??e Tajemnica Wcielenia, a wi?c owo osobowe zjednoczenie Boga z cz??owiekiem urzeczywistnia w sobie na Spos??b wzorczy to, co si? zawiera we wszystkich sakramentach Ko??cio??a ustanowionych przez Jezusa Chrystusa. A je??eli tak ?? to znaczy to dalej, ??e Jezus Chrystus, ustanawiaj?c Sakramenta chcia?? przez nie odtworzy?, odwzorowa? w ??ywych, konkretnych, historycznych ludziach, kt??rzy Ko??ci???? kiedykolwiek tworzyli i tworzy? b?d? ?? Tajemnic? Wcielenia. Ich ludzkie ??ycie rozrzucone na r????nych odcinkach historii mia??o zamkn?? w sobie ??ywe uczestnictwo w B??stwie, w wewn?trznym ??yciu Boga. Aby jednak takie uczestnictwo sta??o si? rzeczywisto??ci? w obr?bie natury ludzkiej, w tym celu w duchowym ??yciu cz??owieka trzeba zaszczepi? pewne nowe przymioty, nowe uzdolnienia wewn?trzne. Je??eli cz??owiek ma si? zjednoczy? wewn?trznie z Bogiem, tak ??e pozostaj?c sob? ?? ze swoj? naturaln? ludzk? osobowo??ci? ?? ma jednak ??e ca??ym swoim wn?trzem, a wi?c swoim poznaniem, swoj? mi??o??ci? ?? bra? rzeczywisty udzia?? w ??yciu wewn ?trznym Boga, na to potrzeba koniecznie nowych pierwiastk??w ??ycia, nowych si?? ??yciowych w tym ludzkim wn?trzu. Dopiero takie si??y i uzdolnienia, takie sprawno??ci wsp????mierne wzgl?dem ??ci??le nadprzyrodzonej Rzeczywisto??ci Boga ??yj?cego ?? a wi?c same nadprzyrodzone i same ??ywotne ?? mog? sprawi? to ??ywotne uczestnictwo. One to dadz? cz??owiekowi nadprzyrodzone zjednoczenie z Bogiem. I takie zjednoczenie przez ??ask?, kt??ra zwie si? u??wi?caj?c?, bo odtwarza w duszy ludzkiej sam? ??wi?to??? Istoty Bo??ej, przez ??ask?, kt??ra stanowi w duszy bezpo??rednie ??r??d??o nadprzyrodzonych si?? i sprawno??ci, cn??t i dar??w ?? stanowi o rzeczywistym uczestnictwie w Bogu. Ten udzia?? cz??owieka, wielu historycznych ludzi, w wewn?trznym ??yciu Boga jest ??cis??? tajemnic? wiary, podobnie jak tajemnic? wiary jest Wcielenie. Wcielenie ?? tajemnic? wzorem, ??aska ?? odwzorowaniem analogicznym. I oto cz??owiek wierz?cy w Chrystusa ?? chrze??cijanin musi dostrzega? t? analogi?. I w jednym i w drugim wypadku zachodzi takie zetkni?cie: historycznego cz??owieka z tajemnic?. Wydarzeniami swego ??ycia mie??ci si? Cz??owiek-Chrystus i cz??owiek-chrze??cijanin w granicach historii, zajmuj?c r????ne jej odcinki, tajemnic? swego zjednoczenia z Bogiem wykracza z granic historii i wi?cej jeszcze: wykracza z granic natury uczestnicz?c w samym B??stwie. Cz??owiek-Chrystus jako B??g-Syn, cz??owiek-chrze??cijanin jako ??ywy podmiot ??aski.

I oto ca??a liturgia katechumenatu, a w szczeg??lno??ci ca??a liturgia nocy zmartwychwstania, zmierza do takiej rozszerzonej, wyko??czonej ??wiadomo??ci tajemnic. Cz??owiek wierz?cy, katechumen dojrza??y do Chrztu, chrze??cijanin ?? to ten, kt??ry nie tylko umie odnale??? w konkretnym, historycznym Cz??owieku-Jezusie Chrystusie tajemnic? zjednoczenia osobowego z Bogiem-Synem, ale r??wnie?? umie odnale??? w sobie, w konkretnym cz??owieku rzuconym na dany odcinek historii, powo??anie do tajemnicy zjednoczenia z ??yj?cym Bogiem przez ??ask?, do uczestnictwa w ??yciu. Umie ?? to znaczy: znajduje po temu w swym poznaniu potrzebne ??wiat??o: ??wiat??o wiary. Owo ??wiat??o pozwoli mu ujrze? pe??n? rzeczywisto??? Zmartwychwstania, a w tej rzeczywisto??ci odkry? Wcielenie i ??ask?. Wcielenie jest pierwowzorem ??aski, ??aska za?? wszelka od najskromniejszych swych przeb??ysk??w do najpot???niejszych objaw??w stanowi zawsze o rozszerzeniu, przed??u??eniu i pog???bieniu tej Tajemnicy. Oto jak? jedno??? tworz? Cz??owiek-B??g i ludzie w Bogu. Tworz? jedno??? ??yciow?, jednoczy ich bowiem uczestnictwo w ??yciu.

Taka te?? droga prowadzi katechumena w t? noc od owego naocznego odkrycia w Zmartwychwsta??ym ??ycia, kt??rego si??y natury nie mog? zatamowa?, a wi?c i wyda? z siebie nie zdo??aj?, ??ycia tedy nadprzyrodzonego ?? do Sakramentu Ko??cio??a. Przej??cie to dokonuje si? w oparciu o ??cis??? logik? wiary. Sk?d bierze si? owa ??logika? i co w og??le oznacza? ?? Oznacza ona ca??? t? prawid??owo??? w my??leniu o rzeczywisto??ci nadprzyrodzonej, kt??ra sprawia, ??e umys?? nasz ??yje w coraz gruntowniejszym pojednaniu z tajemnicami tej rzeczywisto??ci. Owo ??pojednanie? nie wyra??a tre??ci tylko negatywnej, jakiej?? rezygnacji, wyra??a ono w??a??nie tre??? pozytywn?: odkrycie. Przecie?? odkrycie rzeczywisto??ci nadprzyrodzonej jako rzeczywisto??ci musi zawsze wi?za? si? z uznaniem zasadniczej niewsp????mierno??ci naszego rozumu, naszego przyrodzonego ??wiat??a poznawczego w stosunku do istotnej tre??ci tej rzeczywisto??ci. Tylko ??wiat??o Bo??e, tylko poznanie w??asne Boga wnika do dna tej nadprzyrodzonej rzeczywisto??ci, wnika i wyczerpuje j? poznaj?c. Jasna rzecz, ??e je??eli cz??owiek w taki spos??b pojedna si? z tajemnic?, post?pi zgodnie z za??o??eniami swojej ludzkiej logiki, kt??ra si? przecie?? wyra??nie domaga zasadniczego rozr????- nienia mi?dzy tym, co Boskie i nadprzyrodzone w istocie swojej, a tym co ludzkie i w istocie swojej przyrodzone. Ale nie tutaj kres zagadnienia. Cz??owiek bowiem przez wiar? dost?- puje rzeczywistego uczestnictwa w poznaniu Bo??ym, uczestnictwo to za?? oznacza now? tre??? i nowe ??wiat??o poznawcze. Owo ??wiat??o jest wsp????mierne w stosunku do rzeczywisto??ci nadprzyrodzonej. Je??li wi?c ludzka logika cz??owieka wierz?cego nakazuje mu pojednanie rozumu z tajemnic?, to natomiast logika wiary, opieraj?c si? na fakcie rzeczywistego uczestniczenia w poznaniu Bo??ym, usposabia tego?? cz??owieka do wnikania w tajemnice, kt??re s? tre??ci? Objawienia. Ta tre??? stanowi dla niego obraz w wielu miejscach zaciemniony i trudny. Ot???? w??a??nie wiara, zw??aszcza tzw. Wiara ??ywa, wyzwala w cz??owieku potrzeb? rozja??niania wielu mrok??w i znoszenia trudno??ci, pr??cz tego za?? daje mu rzeczywiste ??wiat??o po temu. Rozpoczyna si? i narasta ??w proces, w kt??rym ??wiat??o poznania nadprzyrodzonego na??wietla dla rozumu wiele miejsc ciemnych i wiele spraw trudnych w tre??ci Objawienia. Rzeczywisto??? nadprzyrodzona wyst?puje w wyniku tego procesu coraz ja??niej. Chocia?? ta jedno??? nie zdejmuje z niej piecz?ci tajemnicy, cho? rozum ludzki nie zyskuje samej oczywisto??ci, nie ??widzi? wi?c Boga w Jego tr??josobowej jedno??ci, nie ??widzi? samego uczestnictwa w B??stwie, kt??re stanowi istot? ??aski u??wi?caj?cej itd., to jednak pojmuje du??o wi?cej zwi?zk??w i zale??no??ci, jakie wi???? sam? nadprzyrodzon? rzeczywisto???, wy??ania si? dla?? coraz bardziej z mroku ca??y organiczny system tego porz?dku, widzi wszystkie racje odpowiednio??ci. Daje mu to bardzo wiele uspokojenia, cho? nie zaspokaja ca??ej potrzeby ??oczywisto??ci? ?? widzenia. Je??li za?? chodzi o ??logik? wiary?, to ona w ca??ym tym procesie zyskuje na wewn?trznej dojrza??o??ci i praktycznej sile. Rzecz prosta: logika wiary ro??nie z samej wiary. O ile ro??nie z wnikliwo??ci i prawid??owo??ci my??lenia? ?? O tyle, ??e ??wiat??o nadprzyrodzone spo??ytkowuje prawid??a my??lenia w s??u??bie swej tre??ci.

Tak wi?c poprzez ow? logik? wiary ?? prowadzi w cz??owieku wierz?cym wewn?trzna droga od Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa do Sakramentu, od Sakramentu Wcielenia do Sakramentu Ko??cio??a. Ojcowie ?? ludzie pe??ni wiary, ludzie nadprzyrodzonego poznania, cz?sto mawiali i pisali, ??e Sakrament Wcielenia stanowi pierwowz??r wszystkich Sakrament??w Ko??cio??a, bo przez Sakramenta Ko??cio??a odtwarza si? w wierz?cych na spos??b ?? rzecz jasna ?? analogiczny, niemniej rzeczywisty ?? wewn?trzna tre??? Wcielenia: zjednoczenie z Bogiem przez ??ask?, udzia?? w wewn?trznym ??yciu Boga.

Je??eli wi?c tak na to spojrze?, w??wczas przejrzystym si? staje dla nas ??w ?? chcia??oby si? powiedzie? ?? geniusz liturgii. Wysuni?cie Sakramentu przed Fakt w ci?gu wigilii wielkanocnej dowodzi w??a??nie pe??nego i wnikliwego rozumienia faktu. A nade wszystko ?? zrozumienia nadprzyrodzonego, nasyconego pe??n? ??wiadomo??ci? tajemnic, zbudowanego na ??cis??ej logice wiary. T? noc sp?dzali wierni na uczestnictwie Zmartwychwstania, czuwaj?c. Ca??e za?? owo wigilijne czuwanie nie jest zbudowane na zasadzie ??historycznego? tylko rozpami?tywania o zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa, ale na zasadzie wewn?trznego przynale- ??enia do Chrystusa zmartwychwsta??ego. Nie jest ono tedy ??historyczne?, ale sakramentalne.

3. Liturgia

Sakramenta odtwarzaj? Wcielenie. Wcielenie jest tajemnic? o tyle inn? od tajemnic samego B??stwa, ??e posiada ono r??wnie?? swoj? stron? widzialn?, historyczn?, do??wiadczaln?. Sakramenta podobnie. ?aska, kt??rej one udzielaj?, stanowi w nich nadprzyrodzon? tajemnic? wiary. Pr??cz tego jednak??e posiadaj? i one swoj? stron? widzialn?, zewn?trzny znak ??aski. ??w znak jest zwyczajnie bardzo prosty i wymowny, a sk??adaj? si? na?? pewne czynno??ci i s??owa. Tak np. przy Chrzcie ??w. polanie wod? i s??owa ??ja ciebie chrzcz? w imi? Ojca i Syna i Ducha ??wi?tego?, przy Eucharystii chleb, wino i s??owa ustanowienia. ?? Przypominamy te wszystkie szczeg????y dlatego, ??eby wskaza?, jak ??w zewn?trzny znak sakramentalny nosi w sobie zarodki liturgii. (Chodzi o pewne wyr??wnanie d??ugu: liturgia nocy zmartwychwstania Pa??skiego dostarczy??a nam sposobno??ci do rozwa ??a?? o tajemnicach, trzeba teraz, aby to rozwa??anie rzuci??o z kolei sw??j refleks na sam? liturgi?). Okazuje si? bowiem, ??e nie spos??b dotrze? do jej istoty nie czuj?c tego ??cis??ego zwi?zku, jaki zachodzi mi?dzy ni? a ca??ym porz?dkiem tajemnic nadprzyrodzonych. Liturgia wywodzi si? z porz?dku sakramentalnego, i aby m??c w??a??ciwie uj?? jej istot?, trzeba uchwyci? ten stosunek, jaki zachodzi w ka??dym Sakramencie mi?dzy ??ask? a znakiem, a w dalszej jeszcze perspektywie ??w stosunek, jaki zachodzi we Wcieleniu mi?dzy Osob? Bo??? a Cz??owiekiem.

Stosunek mi?dzy ??ask? a znakiem. ?aska jest to wewn?trzne ??ycie cz??owieka jako jego uczestnictwo w ??yciu Boga. Wiemy, ??e trudno jest wyrazi? ??ycie, zobiektywizowa? je, ujmuj?c w zesp???? poj?? i s????w. Jest ono zawsze po prostu faktem, i to faktem poniek?d niewyra??alnym. Mo??na je prze??y?, ale nie mo??na go opisa?; opis zawsze b?dzie niewsp????mierny. Je??eli za?? liturgia wywodzi si? z porz?dku sakramentalnego, w??wczas musi si? ona liczy? z ??yciem, kt??re jest nadprzyrodzone. Porz?dek bowiem sakramentalny stanowi z istoty swojej kr?g tego ??ycia. O??rodkiem porz?dku sakramentalnego i jego zenitem jest Tajemnica Wcielenia. I dlatego liturgia zawsze w ostatecznej analizie opiera si? o Chrystusa i zawsze sob? ogarnia to, co z istoty swej nadprzyrodzone ?? to, co Bo??e w cz??owieku.

Cz??owiek, kt??ry jest ??ywym podmiotem liturgii ?? to cz??owiek widziany w szczeg??lnym ??wietle. Liturgia nie tylko zak??ada ow? nadprzyrodzon? rzeczywisto??? w cz??owieku, ale liturgia r??wnie?? pracuje nad jej pog???- bieniem i doprowadzeniem do stanu ??wiadomo??ci. Ta nadprzyrodzona ??wiadomo???: szersze, wnikliwsze otwarcie oczu wewn?trznych na rzeczywisto??? nadprzyrodzon?, musi by? owocem liturgii. Tutaj spotyka si? ona bezpo??rednio z tymi prawami, wed??ug kt??rych ??yje i rozwija si? w cz??owieku wiara ?? cnota boska, nadprzyrodzona sprawno??? poznawcza.

Je??eli za?? z jednej strony zak??ada liturgia nadprzyrodzone tajemnice w cz??owieku i w ludzko??ci: Wcielenie i ??ask? ?? to z drugiej strony ma ona poczucie ??znaku?; wyp??ywa przecie?? z porz?dku sakramentalnego. A wi?c nie tyle wyra??a nadprzyrodzon? rze czywisto???, ile j? oznacza. To za?? jest daleko wi?cej. Nadprzyrodzon? rzeczywisto??? wyra??a Pismo ??wi?te, Tradycja. Liturgia czerpie z nich, ale ma funkcj? szczeg??ln?. Oznacza fakty nadprzyrodzone, kt??re si? w jej ods??onach spe??niaj?. Sakrament bowiem oznacza ??ask? i udziela jej.

Takim postawieniem sprawy nie spos??b ro??ci? sobie praw do zamkni?cia zagadnie?? liturgii. Chodzi tu du??o bardziej o klucz do ich otwarcia, o znalezienie w??a??ciwych biegun??w napi?cia, pomi?dzy kt??rymi liturgia tworzy si?. Ot???? ?? tworzy si? ona i ??yje pomi?- dzy tajemnic? nadprzyrodzon? skupion? w cz??owieku i w ludzko??ci a ?? ??znakiem?. Znak, ??w, bywa oszcz?dny, bywa zwi?z??y. Ale dlatego te?? wstrz?saj?co prosty. Sprawy Bo??e w cz??owieku szukaj? sobie odpowiednika w takim znaku. I ??ywy cz??owiek ?? podmiot liturgii ?? odczuwa ca??? prawd?, ca??? autentyczno??? takiego zestawienia. Czasem ??w ??ywy cz??owiek b?dzie m??wi?? o ??wspania??ej liturgii?. Tak w??a??nie jest, gdy chodzi o liturgi? nocy Zmartwychwstania, kiedy ??w ??znak? rozrasta si? w pot???n? wizj? liturgiczn?. Ale i w??wczas nie nale??y przez to rozumie? jakiej?? wspania??o??ci zewn?trznej, powierzchniowej. Jest to zawsze wspania??o??? napi?cia: mi?dzy znakiem a ??yciem. I st?d ow? wspania??o??? mo??na naprawd? odkry? tylko przy wsp????udziale g???bokiego skupienia nad ??yciem, kt??re pod os??on? liturgii jest w Chrystusie i w nas.

??Znak? nr 34 (Krak??w 1952), s. 287-296

Wróć na górę ↑